piątek, 2 października 2009

Teraz kilka slow o zeszlo tygodniowej wycieczce. :)

Maringá byla nasza :D
2ºA i 2ºB dala sie we znaki, najbardziej kierowcy. Trzy godziny spiewania, tanczenia i innych niezrozumilach dla mnie rzeczy. Od poczatku. :)

22.09.2009 godz. 23:30 ,,Angelika powiinas sie polozyc, jutro wstajesz bardzo wczesnie." - ,,Allan nie jestem dzieckiem, wiem o tym :)" - ,,Moge sie zalozyc, ze nie pojedziesz na wycieczke, bo zaspisz" - ,,Zobaczymy"
23.09.2009 godz 00:30 ,,Ide wziac prysznic" - ,,Teraz to juz wiem, ze na pewno nie pojedziesz"
23.09.2009 godz 01:20 ,,Dobranoc" - ,,Ty juz sie moze lepiej nie kladz, bo nie wstaniesz" - ,,Wstane, wstane. Mam nastawiony budzik na 3:50" (Wyjzad byl o 5:00)
23.09.2009 godz 03:50 trurtrutrutrutru. Angelika co zrobila?? Wylaczyla budzik, norma.
23.09.2009 godz 4:45 puka mama i pyta: ,,Jestes juz prawie gotowa?" ,,Tak, tak" - w trybie expresowym mylam zeby i czesalam wlosy (siano znaczy sie) jednoczesnie, no bo jak mama zapukala to ja jeszce spalam...
ZDAZYLAM! Kurcze, glupi to ma szczescie, nie? :P
5:00 No, to jedziemy.

Swietnie! Myslalam, ze jak wyjezdzamy tak wczesnie, to ludzie beda zaspani i jeszce sie zdrzemne troszke. Ale sie wyspalam w tym autokarze! Spiewy tance, krzyki, okrzyki.. Meu Deus!
Kolo 10 dojechlismy. Nie pamietam. Oczywiscie jak zwykle Super Angelika zalozyla gruby mundur, a nie zwiewna koszulke (no jak wstalam to bylo zimno - probuje sie usprawiedliwic, ale chyba cinko mi idzie :P)
12:00 stracilam 13 kg na wadze bo tak sie spocilam, lepiej jak w saunie, bo za darmo i jeszce pozwiedzac moglismy!
 I tak mija sobie czas na zwiedzaniu. Bylismy Cesumar - universidade! Woow super. Tego sie nie da opisac, to trzeba zobaczyc! Genialnie tam jest! Widzialam trupa (sztucznego oczywiscie, ale wygladal jak prawdziwy), plody w sloiczkach jakies szkielety. PRAWDZIWE czaski i kosci ludzkie! :) Zwiedzilismy tez pewnien Catedral Basílica Menor de Nossa Senhora da Glória Trzynascie pieter! Weszlam na sama gore - WINER!! :D Ciekawa architektura no i niezapomniane przezycie!
Pozniej shooping. To bylo geniazle. Wszystko cacy, ale cholera jasna! Moze Ci ludzie w tych sklepach beda zwracali uwage, ze jestem 100% Polka, nie uczylam sie wczesniej portugalskiego i kiedy prosze: Mow wolniej, niechmowia wolniej1 Po raz kolejny nie wytrzymalam cisnienia. Idziemy cala grupa, a ja w pewnym momencie rozplakalm sie na srodku centrum handlowego, rozmazalam sie i skonczylam swoja dobra zabawe. Na niecale 5 minut, bo pozniej moje baaardzo dobre kolezanki zaczyly mi tlumaczyc, opowiadac jakies smieszne historie itp.
Powrot do domu. Takie rzeczy to sie w Polsce nie dzieja1 Kierowca puscil bardzo glosna muzyke i wszyscy tancowali, nie do wiary! Bylam na kilku wycieczkach w Polsce, owszem klaskalismy, spiewalismy itp! Ale na milosc boska, tanczyc?? Oczywiscie mi to nie przeszkadzalo, ale nie ukrywam - zdziwilo mnie to na maxa. Jak wrocilam do domu, usnelam przy stole. Padlam na lozko i nie mialam sily sie ruszyc. Dzien pozniej nie poszlam do szkoly, ale mysle ze nic sie nie stalo, bo masa ludzi nie przyszla. (W koncu wrocilismy o po 1:00 w nocy!)
Mimo akcji w CH wycieczke uwazam za niesamowicie udana! Oby takich wiecej!

Jutro zamieszce dla Was opowiesc o Gid's 2009! Tego nie da sie opisac (tak wiem, jestem monotematyczna i w kolko powtarzam: tego nie da sie opisac, tego nie da sie opisac! Mam nadzieje, ze wiecie dlaczego.. BO TEGO NIE DA SIE OPISAC! Wszystko co tu sie dzieje jest cudowne i wspaniale, nawet ja rycze bo tesknie! Bo w koncu to przygoda zycia, nie ma czasu na narzekanie jak mi zle i nie dobrze, bo czas za szybko leci, a rok uplynie w mgnieniu oka!

TAK WIEC POZDRAWIAM SERDECZNIE.

P.s. Sluchajcie! No jak Boga kocham, jestem w niby jednym z najcieplejszych miejsc na ziemi i
a) temperatura spadla do 14º
b) normalnie sie rozchorowalam. No to tzr byc pechowcem, wszycy zdrowi, tylko ja po domu zasuwam z rolka papieru pod pacha i opakowaniem chusteczek... Nie zapominajmy o lekach ktore biore co godzine. (Jakies tam tabletki do ssania :P) No i antybiotuk, ale o tym moze nie bede opowiadala. :P

Brak komentarzy: